środa, 16 sierpnia 2017

Sandałki na szpilce z Mohito:))

To była miłość od pierwszego wejrzenia!!!
A już myślałam, że coś ze mną nie tak...
Ubierać mi się nie chce... 
Latam tylko w trampkach... 
Jeszcze trochę, a zacznę piec ciasta!!! 😜
Na szczęście wszystko ze mną w porządku! 😋
Gdy tylko ujrzałam te szpileczki, serducho mi zadrżało!
A gdy wsunęłam je na stopy, to już wiedziałam, że muszą być moje!
A gdy ujrzałam ich cenę - 49,99 zł!
To jakże mogłabym je zostawić?!
Chyba byłabym jakaś chora!
Test "jednej nogi" przeszły pozytywnie! Są stabilne!
Ja też! :D
Damy radę nawet w tańcach!:D
Bo będą pasować doskonale na wyjścia balowe:D
Jak widać na te "prawie" codzienne,
wyłączając zakupy w Biedrze, dają radę ;)
Ze starą spódniczką z dna szafy, polubiły się od razu:))
Tutaj KLIK dla ciekawych,
 kiecka 7 lat i parę kilo mych wcześniej ;)
 I tak podskakując przy mej "ściance" w przedpokoju,
zajarzyłam, że lato, to czas gdy poznałam mego męża:D
A konkretnie sierpień 😊
 Raptem...  ponad ćwierć wieku temu 😜
Poznaliśmy się na tańcach i jak mi czasami marudzi, że nie lubię gotować,
 to mówię, że mógł szukać dziewczyny pod gastronomikiem...  😉
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Stylówka z lat 90-tych:
Bluzka - Bon Prix
Spódnica - z paczek z zachodu, od znajomych ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Buty - Mohito, wyprzedaż 49.99
Spódnica -  Rascimento
Bluzka - od siostry :D
Torebka - Carry, sprzed kilku sezonów.
Lakier - Bell, Secret Garden
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 12 sierpnia 2017

Ruda na Rudawach...

Mam lenia ciuchowego... Od dawna;)
Fotek nie chce mi się robić,
więc wspieram się wspominkami z wyjazdu do Karpacza.
A jest tam co robić, nawet jak pogoda kiepska;)
Bo Karpacz i okolice są piękne w każdym wydaniu...
Można na przykład podjechać na Rudawy Janowickie
 i odwiedzić słynne Kolorowe Jeziorka.
 Pierwsze na szlaku, to Żółte Jeziorko:)
A zaraz za nim jest Purpurowe,
 położone bardzo malowniczo.
Droga do następnego jeziorka jest bardzo urozmaicona...
i śliska, gdy pada;)
 Zwie się ono Błękitnym, 
choć jest zielone;))
Nawet nie byłam zaskoczona, że to zwane Zielonym,
okazało się brązowe;)
Przy okazji zaliczania jeziorek 
można jeszcze zdobyć szczyt!
Nie za wysoki,   Wielką Kopą 
zwany:D
Na  czubku sprawiał wrażenie małej kopki ;))
I jak zawsze...
Sie wlazło, to trza  zejść;)
Zestaw z serii: " Nie mam pojęcia co założyć", 
ewentualnie: "Nie chce mi się ubierać";) 
Tutaj KLIK , jego bardziej wyjściowa wersja.
A dla ciekawych tutaj KLIK odpowiedż,
dlaczego te  jeziorka są kolorowe:D
Fot. Mąż:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolczyki - z Biskupina:))
Okulary - Carry
Kurtka - Mohito
Koszula - Mohito 
Spodnie - Mohito
Buty - Decathlon
Koszulka - New Yorker
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Zakochana w makach... i Karkonoszach:))

No bo jak tu ich nie kochać? :D
 Pięknie wyglądają i o poranku....
Gdy pada:))
I popołudniową porą...
Gdy się przejaśnia...
Karpacz klik
I wieczorem...
Gdy śpiewają świerszcze....
I nocą...
Gdy ciemno,  choć oko wykol:))
"Sesja" z serii: 
"Ostatnie podrygi...Pamiątka dla potomnych";))
Fot. Mąż:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka- Sh, od Oli-Lumpoli:))
Kryształowe serce - Huta szkła Julia,
 prezent od męża::D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~